Galerie

XIII Palinocka nad Rospudą

Data dodania : 30.06.2017 11:20

W sobotni wieczór 24 czerwca br. już po raz XIII została zorganizowana Palinocka nad Rospudą,  która odbyła się przy pałacu Paca w Dowspudzie. Imprezę zorganizował Gminny Ośrodek Kultury w Raczkach współorganizatorem było Starostwo Powiatowe w Suwałkach . Impreza powstała przy współpracy z właścicielem pałacu panem Krzysztofem Szadurskim, ZS w Dowspudzie, OSP Raczki i Sucha Wieś, Stowarzyszeniem Małe Raczki , Kołem Gospodyń i Sołectwem z Małych Raczek. XIII Palinockę zorganizowano w ramach Pacowej Akademii Cultury ( PAC).  

 

Palinocka, także Kupalnocka,  Noc Kupały, Noc Kupalna, Sobótka, Wianki, czy też później  Noc Świętojańska, to magiczne święto przesilenia letniego, które swymi korzeniami sięga pradawnych świąt powitania lata, połączenia ognia i wody, słońca , i księżyca, mężczyzny , i kobiety, urodzaju , i płodności, miłości , i radości. Wierzono, że w tę noc całą ziemię przenika jakiś potężny i ożywczy impuls, a przeprowadzane wówczas zwyczaje , i obrzędy miały zapewnić świętującym zdrowie , i urodzaj. Ta noc fascynowała całe pokolenia Polaków, i to nie tylko tych, którzy spędzali ją przy ognisku. Czarowi tej niezwykłej, tajemniczej nocy ulegali poeci, malarze, muzycy.  Bez względu jednak na nazwę, czy jako Palinocka, Sobótka czy Noc Świętojańska, bez wątpienia zawiera się w niej pamięć minionych wieków i jak każdy obyczaj,  i obrządek korzeniami sięga  przeszłości i prapoczątków naszej kultury. 

 

Tymczasem w  Dowspudzie tego wieczoru było tajemniczo, tanecznie i obrzędowo. Magiczny klimat imprezy przyciągnął niczym magnes  mieszkańców gminy, okolicznych miejscowości, a nawet gości z Polski. Niezwykłość miejsca podkreśliła możliwość spotkania się  oko w oko z… hrabią Ludwikiem Michałem Pacem i jego małżonką- Karoliną, którzy swoją obecnością bardzo ubarwili nasze święto. Tego wieczoru nie mogło również zabraknąć poszukiwania kwiatu paproci. Czy ktoś z Państwa widział taki kwiat ? Czy naprawdę można go znaleźć?  Ilu szukało go w dowspudzkim lesie? Najmłodsi członkowie Koła Młodych Przyjaciół Ziemi Raczkowskiej opowiedzieli o magicznej sile kwiatu i zachęcili do jego szukania. Tym razem udało się Oli i Michałowi. Czy legendarny kwiat pomoże spełnić ich  najskrytsze i najbardziej śmiałe marzenia?

 

Podczas imprezy można było także uwić wianek z polnych ziół i kwiatów , wziąć udział w konkursie na najpiękniejszy wianek, a na koniec imprezy rzucić wianek na wody rzeki.  Dużym zainteresowaniem cieszyło się obozowisko i pokazy  przygotowane  przez  Jaćwingów z grupy Pera Sudinoi- Synowie Jaćwieży. Chętni mogli wziąć udział w potańcówce ludowej, prowadzonej przez Chłopców z Nowoszyszek, czym nie pogardziła nawet para hrabiowska.  Potem była piękna muzyka - Bolesława Leśmiana pieśni wybrane w wykonaniu etnicznego kwartetu Mimochodem. Muzycy na swój sposób ilustrowali leśmianowskie historie, metafory i wyobrażenia, jednocześnie wprowadzili słuchaczy w nastrój poezji. Koncertem zespołu promującego twórczość Bolesława Leśmiana, uczciliśmy  Rok Leśmianowski. Ogniowy akcent zapewniła zaprzyjaźniona grupa taneczno-ogniowa Czupakabra ( z naszą Ulą na czele).  Niezwykłą atrakcją, która przyciągała spojrzenia był szczudlarz Tolek, który towarzyszył nam przez całe spotkanie. Wieczór zakończyło widowisko  obrzędowe „ Komum ja kwiateczki rwała, a ten wianek gotowała”, w którym główne role zagrały woda, powietrze, światło, dźwięk, i młodzież z Koła Młodych Przyjaciół Ziemi Raczkowskiej pod kier. Anny Doroty Halickiej. Panny i kawalerowie śpiewali miłosne pieśni, tańczyli i skakali przez pachnące ziołami ognisko. By tradycji stało się zadość wszyscy zebrani w korowodzie rozświetlonym pochodniami udali się nad rzekę, aby puścić wianki na wody Rospudy. I tym razem nie zabrakło śmiałych młodzieńców, którzy rzucili się w nurty wody i wyłowili wianki swoich wybranek. Tradycja mówi, że wyłowienie wianka przez kawalera, oznacza szybkie zamążpójście jego właścicielki. Jeśli wianek  popłynie dalej, dziewczyna wyjdzie za mąż, ale nieprędko. Jeśli zaś płonął, utonął lub zaplątał się w sitowiu, prawdopodobnie zostanie ona starą panną…

 

Ponadto imprezie towarzyszyły stoiska ze słodyczami, zabawkami  oraz bezpłatna dmuchana zjeżdżalnia ufundowana przez Kasę Stefczyka.  Przez cały wieczór Koło Gospodyń z Małych Raczek serwowało pyszne, domowe jadło. Och, gorąca była ta  noc , przynosząca nadzieję, szczęście i spełnienie marzeń. Mam nadzieję, że tegoroczna Palinocka zostanie na długo w pamięci, a  uczestnictwo w niej zagwarantuje szczęście i pomyślność przez cały rok…

 

Dziękuję za pomoc wszystkim osobom zaangażowanym w przygotowanie i obsługę techniczną imprezy: pracownikom Gminnego Ośrodka Kultury w Raczkach oraz Starostwa Powiatowego w Suwałkach, pracownikom Zespołu Szkół w Dowspudzie, Ochotniczej Straży Pożarnej z Raczek i Suchej Wsi, Agencji Ochrony Strzelec, pracownikom Sklepu Muzycznego MJM w Suwałkach , funkcjonariuszom Policji z Bakałarzewa, mediom,  jak również wykonawcom i wszystkim pozostałym osobom, które pomagały przy organizacji Palinocki.. W sposób szczególny dziękuję młodzieży z Koła Młodych Przyjaciół Ziemi Raczkowskiej za wielkie zaangażowanie i piękne pokazanie obrzędowości palinockowej. Publiczności dziękuję za liczny udział i zapraszam za rok. Wszystkim, którzy nie byli obecni na tegorocznej Palinocce, jak również dla tych, którzy chcą jeszcze raz powspominać, przygotowaliśmy galerię zdjęć, do obejrzenia której serdecznie zapraszamy.

Opracowała: Anna Dorota Halicka

 

Fot. Katarzyna Olfier- Halicka

← Powrót do aktualności